Uwaga kierowcy!
26 stycznia na drodze dojazdowej do klubu doszło do potrącenia sarny. To krótki odcinek, ale obecnie bardzo niebezpieczny, wciąż jest oblodzony.
Zwierzę musiało bardzo cierpieć, miało poważnie pogruchotane kości czaszki. Sprawca odjechał, oszczędzę widoku. To ogromny żal, bo dzień wcześniej udało mi się nagrać jedną z czterech saren spacerujących wokół naszej mariny.
Zima była surowa. Zwierzęta intensywnie szukają teraz pożywienia i podchodzą bliżej zabudowań oraz dróg.
Proszę zdejmijcie nogę z gazu.
Zachowajcie szczególną ostrożność na tym odcinku.
To tylko chwila wolniejszej jazdy, a może uratować życie zarówno zwierzęcia, jak i człowieka.
